Saturday, September 18, 2010

Na sniadanie... piknik

Byla pochmurna sobota czy niedziela rano. Nikomu nie chcialo sie ruszac z lozka i przygotowywac sniadania. Az pojawil sie energetyzujacy pomysl, zeby pojsc do lasu i tam zjesc - moze nawet byle co i byle jak, ale za to ciekawiej niz za stolem! A ze mieszkamy kolo lasu i pagorkow (zwanych tu pomylkowo "gorami"), nie bylo to az takie trudne. Dziecko mialo okazje wyprobowac - zakupiony specjalnie na wymagania przedszkola - stroj nieprzemakalny od stop do glow i pobieglo pierwsze w gore:



A na szczycie znalazl sie dla nas nawet stol!
Polecamy!

Saturday, September 11, 2010

Sesja zdjec... figlarnych ;)

Zaczyna sie od ukladania klockow...




...a konczy na glebokim dekolcie :)
No, wystarczy jak na pierwszy raz!

Friday, September 10, 2010

Nasz wnuk Bubu

Mojemu kuzynowi Mackowi, mieszkajacemu niedaleko nas, urodzila sie wlasnie coreczka Amy, a Laura towarzyszyla jej mamie w ciazy, obserwujac rosnacy brzuch, dopytujac nas o szczegoly i doedukowujac sie serialem "Bylo sobie zycie". Skutek tego jest taki, ze teraz chodzi i pyta "ale czekaj, jak ja wyskoczylam z brzuszka?" albo "a jak nalalas mleczko do cycuszka?", itd. W kazdym razie na powitanie Amy przygotowala recznie zrobiony ("gebastelt") prezent: Laurke! (a co innego?! :)

Przypominacie sobie Bubu, pierwsza lalke Laury? Ostatnio przezywa renesans... Domyslamy sie, ze to jest jakas kopia malutkiej Amy



Poki co zyskalismy "wnuka" w postaci Bubu, choc Laura juz mowi, ze niedlugo tez bedzie miec dzidziusia w brzuszku...
:)

Wednesday, September 8, 2010

Przedszkolak

Od wrzesnia nasze dziecko jest Prawdziwym Przedszkolakiem! Co prezentuje sie rano tak:

Tu nawet nam wydaje sie strasznie duza!
W przedszkolu ulubiona zabawa jest "basteln" (wciaz nie udalo mi sie tego slowa dobrze przetlumaczyc na polski - chodzi wlasciwie o wszystko, co tworzy sie samemu - najblizsze okreslenie, jakie mi przychodzi do glowy to "prace reczne"). Laura moglaby caly dzien "basteln", co stara sie rowniez uskuteczniac w domu...


Nauczyla sie w zwiazku z tym poslugiwac klejem (odpowiednich zdjec jeszcze brak, ale na pewno wkrotce sie pojawia!), a mi przypomina sie wierszyk Brzechwy "Chodzi klej i po kolei napotkane rzeczy klei..." :)